Świeże posty

gimnastyka poranna: daj, co masz

Wobec obfitości Bożych darów (ach, ten Izajaszowy obraz uczty z dzisiejszego I czytania!) dość naturalną reakcją wydaje się nie tylko wdzięczność, ale też zapał, by samemu hojnie rozdawać miłość, dobroć i piękno. Ale po pierwszym błysku, pojawia się pytanie…

gimnastyka poranna: jutro, czyli rozgrzewka

Po raz czwarty zabieram się do tych adwentowych ćwiczeń – i po raz czwarty upatruję w nich dużo nadziei. Zresztą, cały adwent to dla mnie taki shot napełniony nadzieją – ekstrakt tęsknoty przyprawiony spełnionymi obietnicami. Pośród…