na oddech przed

Zaledwie godzina, czasem nawet niecała. Zsunąć ławki, ustawić dekorację, sprawdzić światła i mikrofony. Zwłaszcza te ostatnie lubią przecież szwankować. I jak? Wszystko gotowe?

ich troje

Nie będzie to wpis o moich poszukiwaniach Pana pośród różnych „świeckich” dźwięków ani o motywach chrześcijańskich w popkulturze. Nie będzie to też wpis o tym, czy czytać „Gościa Niedzielnego”, „Nasz Dziennik” czy „Tygodnik Powszechny”, choć niewątpliwie w Dniu Środków Masowego Przekazu dyskusja…

wciąż bardziej obcy

Założyłem bloga, żeby dzielić się Panem Jezusem, miłością do Świętych i odrobiną muzyki. I nawet kiedy świat mnie przeraża, kiedy go nie rozumiem – to nadal chcę to robić. Bo w Boga wierzę.

jedyne takie Serce

Duszne popołudnie, trochę słońca, gwar miasta. Stacja metra pełna spraw i brudu, jak wszystkie w tym mieście. Nic, że to Plac Pigalle. Wzdłuż bulwaru de Clichy rozciągają się sex-shopy, domy rozkoszy i rozpusty, mężczyźni i kobiety…

ostatni czwartek miesiąca

Najpierw jest słońce i ciepły wiatr, i chmury jasne, spokojne. Ale czasami później robi się duszno, potem nadchodzi burza. Długo, długo – i wreszcie cisza. Tylko cisza.