gimnastyka poranna: nie bój się deszczu

Ostatnie dni spędziłem na rekolekcjach, głównie w ciszy. Tak Pan Bóg to ułożył, że okolica, w której przez te dni pomieszkiwałem, była dość deszczowa. Gdy wczoraj wieczorem po rekolekcjach wreszcie wracałem na plebanię, zajrzałem do Słowa na dziś – i wielki uśmiech rozświetlił mi…

gimnastyka poranna: daj, co masz

Wobec obfitości Bożych darów (ach, ten Izajaszowy obraz uczty z dzisiejszego I czytania!) dość naturalną reakcją wydaje się nie tylko wdzięczność, ale też zapał, by samemu hojnie rozdawać miłość, dobroć i piękno. Ale po pierwszym błysku, pojawia się pytanie…