gimnastyka poranna: przełam schemat

Boża rewolucja zaczyna się od łamania schematu – wtedy, gdy mam serce otwarte na Boże obietnice i Jego łaskę.

„Dla Elżbiety zaś nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał tak wielkie miłosierdzie nad nią, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Jednakże matka jego odpowiedziała: Nie, lecz ma otrzymać imię Jan. Odrzekli jej: Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię. Pytali więc znakami jego ojca, jak by go chciał nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: Jan będzie mu na imię. I wszyscy się dziwili. A natychmiast otworzyły się jego usta, język się rozwiązał i mówił wielbiąc Boga” (Łk 1,57-64). Elżbieta i Zachariasz są już zwiastunami nowych porządków, Jezusowa łaska już dotyka ich odwagą, gotowością, by łamać schematy, by nie wchodzić w utarte ścieżki. Łaska Pana Boga jest zawsze świeża i nowa (tak uczą Lamentacje), a rodzice Jana Chrzciciela mieli otwarte na nią serca. Na dzień przed końcem adwentu warto o taką odwagę pomodlić się dla siebie – żeby przełamać schemat. Otworzyć serce na nie-lubianego i nie-chcianego, uśmiechnąć się do wrednej sąsiadki, zatrzymać się na kawę, gdy wszyscy jak szaleni pędzą hen, hen. Albo w szał przedświątecznych zakupów wnieść do galerii handlowych śpiew i tańczyć między sklepami! Tak, tak! „Jeszcze dzień!” i łaski do takich małych rewolucji, które uczynią świat choć na moment piękniejszym, nam nie braknie,

PODOBNE

Skomentuj