gimnastyka poranna: daj Mu usłyszeć twój głos

Poza „My heart will go on” jest jeszcze kilka innych piosenek, które w moim adwencie zawsze brzmią – nie tylko dlatego, że mają dzwoneczki i media wciąż o nich przypominają. Choć faktycznie, dziś jedna z takich piosenek, ale nie może być inaczej.

W I czytaniu Oblubieniec woła: „Gołąbko ma, [ukryta] w zagłębieniach skały, w szczelinach przepaści, ukaż mi swą twarz, daj mi usłyszeć swój głos! Bo słodki jest głos twój i twarz pełna wdzięku” (Pnp 2,14). Nie ma co odwracać głowy w poszukiwaniu kogoś innego – Oblubieniec woła dziś do mnie. Mój Bóg biegnie do mnie, chce mi przypominać o Jego Miłości. Wszystko czego On chce na Święta to ja. Moja miłość. I przecież tak naprawdę wszystko, czego ja chcę na Święta, to On. Dziś warto się już Jezusowi nie chować, ale wyśpiewać Mu, to co w głębinach serca od dawna czeka na wyśpiewanie. Rok temu, 21 grudnia, słuchaliśmy dwóch wersji tej piosenki, można sobie do tych nagrań wrócić. Dwa lata temu pisałem też o modlitewnym aspekcie tego utworu. Dziś, na dobry dzień, drobiazg, którym dzieliłem się już na facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *