dobry? dobry, dobry…

Wystarczy zapach wiosny, wystarczy chwila jutrzni i łyk nawet chłodnej kawy – i wiesz, że naprawdę się nie ma czego bać. Że mogą dziś przy tobie wybuchać rewolucje. Albo że różni ludzie mogą wbijać ci noże w plecy albo łamać serca. Wiesz już, że nic z tego, nic z tego nie wyjdzie. Bo jest z tobą twój Bóg, który nie tylko wyzwolił Izraela z niewoli egipskiej, ale wyzwoli i ciebie. Bo cię kocha, bo na ciebie liczy. Więc nawet zaczynasz zdania tak, jak nie powinieneś i śmiejesz się w głos, i słuchasz głośno muzyki. Solo Dios basta. Bóg sam wystarczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *