„czy koniec świata? nie ma mowy” – na każdą drogę

Już bez kokard, bez skoków i żartów, Osiecka bardzo na serio. Z drogą, o drodze, raz jeszcze. I z motywem religijnym, a jakże.

Kilka dni temu proponowałem piosenkę Dość jest wszystkiego (W górę szlaban) jako Osiecką piosenkę z motywem religijnym. Poznałem ją stosunkowo późno i gdy słuchałem jej po raz pierwszy, to ze zdumieniem zauważyłem, że „gdzieś to już słyszałem”. Owym „to” jest choćby fraza „diabeł mnie szarpie, trzyma za uszy, dokąd wariatko chcesz wyruszyć” i dalej. Szybko pogrzebałem w zakamarkach pamięci i uśmiechnąłem się uśmiechem badacza-odkrywcy. Wszak ta fraza pojawia się w pięknej piosence Panie Obłoczny! Nie wiem jakie są losy powstawania obu tekstów, ale wydaje mi się dość wymowne i piękne, że ten fragment jest trochę jak pomost między tymi piosenkami. Pierwsza jest skoczna, pełna nadziei – nawet jeśli niewesoła, to jednak z kokardą. Panie Obłoczny to piosenka zgoła inna – muzyka Jerzego Satanowskiego jest smutna i trochę majestatyczna, sam tekst bardzo przejmujący. To utwór pisany trochę na kształt modlitwy – wypowiadanej jednak z tą pewnością, że niezależnie od łask i niełask, iść przez życie trzeba, bo „trzeba wędrować, póki są drogi”. Znaczącym wydaje się też fakt, że tekst (w odrobinie krótszej wersji) został włączony do zbioru Za chwilę, przygotowywanego do wydania tuż przed śmiercią Poetki. Prosty to utwór, ale może właśnie w tym jego siła. Wraca do mnie dość często, od lat. Może dlatego, że motyw drogi, wędrowania jest mi tak bliski. Zostawiam wersję Teresy Budzisz-Krzyżanowskiej, z bardzo przejmującym, wypowiadanym między zwrotkami „Dość…”.

[póki co wersja youtubowa gdzieś przepadła – ale piosenkę można znaleźć m.in. na płycie „Apetyt na życie”]

PODOBNE

Skomentuj