„ja niewesoła, ale z kokardą” – na dobrą drogę

Motyw drogi u Osieckiej to zdecydowanie motyw wędrowny. A czasem przy tej drodze stoi jakiś diabeł, nieraz droga jest wołaniem do Pana Boga.

Piosenkę Dość jest wszystkiego, funkcjonującą też pod tytułem W górę szlaban poznałem chyba w 2008 roku dzięki nagraniom z koncertu Kobiety mojego życia. Niektóre fragmenty jednak jakbym znał, ale… o tym wkrótce, w innym wpisie. Dziś proponuję Wam właśnie tę piosenkę, jako numer Osieckiej z motywem religijnym. Mamy tu diabła, który trzyma za uszy, mamy Pana Boga w Koronie i z liczydłem, do którego kierowana jest prośba „nie chcę być mrówką, ja chcę być szczygłem”. Trochę piosenka wydawać się może lekka, może zbyt kolorowa, przez co te życiowy sprawy wydają się za żartobliwie potraktowany. Ale przecież sam pierwszy wers fantastycznie charakteryzując autorkę – niewesoła, ale jednak z kokardą – więc i niewesoła piosenka (przecież o pewnym miotaniu się w życiu, o chęci, by szlaban poszedł w górę) może być z radosną kokardą melodii i głosu Maryli Rodowicz. Piosenka funkcjonuje przynajmniej w trzech nagraniach (choć dziś dopiero się dowiedziałem, że robi karierę w ZHP i takie nagranie też znalazłem!); dwa pierwsze (studyjne i live z ’93 roku) są w wersji trzyzwrotkowej, razem z Jackiem Kleyffem. Nie jestem fanem Kleyffa, dlatego zostawiam nagranie z 2013 roku, Marylowe. Motyw diabła trzymającego za uszy jednak jeszcze wróci, razem z tym wołaniem do Pana Boga w kontekście życiowych dróg – za kilka dni. Póki co jednak – prosto, skocznie, z kokardą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *