„tak się urodzić w niedzielę wieczór” – Blogowy Tydzień z Agnieszką Osiecką [start!]

W życiu spotykamy ludzi, których mija się i nic z tego nie wynika. Ale mija się też takich, którzy naprawdę zmieniają nasze życie na dłużej niż długo.

Miałem wtedy 9 lat. Był duszny czerwcowy wieczór, w naszym małym mieszkaniu w bloku razem z Rodzicami oglądałem koncert „Zielono mi” transmitowany z Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu. Piosenka za piosenką – nie wszystko rozumiałem, ale nie szedłem jeszcze spać; czekałem na występ Grzegorza Turnaua, którego wielkim fanem już wtedy byłem. A że Turnau zaśpiewał trzecią piosenkę od końca – to obejrzałem cały koncert do finału. Wracały do mnie te piosenki kilka razy do roku, bo „Zielono mi” mieliśmy nagrane na kasecie wideo – i tak wsiąkały we mnie te piosenki, te słowa, frazy. I tak się zaczęło – wpadłem po uszy. Od tamtych dni sprzed 18 lat Agnieszka Osiecka jest jedną z najważniejszych kobiet w moim życiu, jej piosenkom, poezji i prozie zawdzięczam wiele – i trochę pasji, i trochę wrażliwości. Tak jakby kawałek mnie był ułożony z tych słów.

W nadchodzącą sobotę minie 18 lat od śmierci Poetki – dlatego pomyślałem sobie, żeby zorganizować Blogowy Tydzień z Agnieszką Osiecką. Żeby podzielić się tymi pięknymi piosenkami, żeby podzielić się jedną z największych pasji mojego życia, żeby też zachęcić do modlitwy za Osiecką i w ogóle za polskich artystów. Bo nie zawsze im z Panem Bogiem było po drodze, nie zawsze umieli go szukać. 18 lat – po drugiej stronie życia Osiecka jest już pełnoletnia. Dlatego ten „Tydzień z” – w ramach osiemnastkowego przyjęcia.

Atrakcji planuję co nie miara, choć znając mnie, nie wszystkie muszą się udać – ale może a nuż będę dzielny? Skoro osiemnastka, to będą szczególne „osiemnastkowe wpisy” – po 18 spraw około-osieckich, z różnych stron i przestrzeni. Ale będą też dodatki, niczym wisienki na torcie – wśród nich codzienny cykl piosenek Osieckiej z motywami religijnymi, nazwa bloga wszak motywuje i mobilizuje. Będą cytaty, będą wspomnienia, będą przeglądy. Każdy wpis zatytułowany fragmentem piosenki, a w gratisie przy końcu wpisu piosenka-źródło. I nie zabraknie też stałych blogowych fragmentów, takich poza-osieckich.

Mam nadzieję, że będziecie mieli z tych wpisów przynajmniej trochę frajdy.

Niech będzie zielono, niech będzie pięknie!

 

[tytuł prosto z piosenki „Sama chciała”. Moją ulubioną wersją jest interpretacja Doroty Osińskiej, ale YouTube nią nie dysponuje. Dlatego zostawiam dość leniwą wersję Krystyny Jandy]

PODOBNE

Skomentuj