marzec. zwiastun

Zwiastun jest rzeczywistością naprawdę mobilizującą. Nawet, jeśli nie wszystko się uda.

Zresztą w filmowych zwiastunach bywa tak, że jakieś ujęcia czy nawet całe sceny, które w tym dwuminutowym błysku cię zachwycą, później do filmu nie trafiają. Nie żebym się usprawiedliwiał! Ale codzienne życie księdza to przestrzeń rytmiczna bardzo nierówna, zwłaszcza dla kogoś, kto nie ogarnia. Dlatego cykl Płyta Tygodnia muszę przesunąć, z ogromnym smutkiem, na następny tydzień. Wpis prawie już jest gotów, ale chciałbym po prostu te kilka zdań dokończyć. Nie udało mi się też w lutym ruszyć z jeszcze jednym cyklem, ale wierzę, że z Bożą pomocą uda się w marcu.

W tym tygodniu atrakcji moc, ale dziś nie zdradzę nic a nic! Poza atrakcjami „nagłymi” będzie można się spodziewać na pewno Świętych (!) Tygodnia. Chodzi też za mną kilka słów o Miłosierdziu, które jest przecież jedyną naszą nadzieją. I zaległa relacja z koncertu Olgi Bończyk – ale na spokojnie.

Na Drugą Niedzielę Wielkiego Postu niech Pan Wam błogosławi! + Jaki to piękny czas!

 

PS. Zostawiam jeden z moich ukochanych zwiastunów – jeden z takich, o których pisałem wyżej. Najlepsze zdanie z całego filmu pojawia się tylko w zwiastunie – przedziwna sprawa!

 

PODOBNE

Skomentuj