gimnastyka poranna: tata

Obietnice się wypełniają. Adwent znów minął tak szybko, pięknie i intensywnie. I czytanie zapewnia: „wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem. Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki. Twój tron będzie utwierdzony na wieki” (2Sm 7,12.14a.16).

I przecież On naprawdę się rodzi – nawet jeśli moje czekanie jest na pół gwizdka albo nie wszystko w adwencie się udało. Na to krótkie dziś – i na zakończenie szóstego (!) cyklu adwentowej gimnastyki porannej zostawiam piosenkę, którą mógłby śpiewać św. Józef, dobrze mi się jej w tym kontekście słucha. Dziecię idzie. Czas pokochać je na nowo – bardziej niż siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *