best of Starsi Panowie – przygrywka

Do dobrych piosenek wraca się z każdej okazji. Zwłaszcza, gdy okazja jest zacna.

Zanim jednak zapowiadany wpis o moich ulubionych utworach napisanych przez Przyborę i Wasowskiego razem – przygrywka w postaci dwóch piosenek, które Starsi Panowie napisali osobno. Takich piosenek co prawda jest trochę, ale wybrałem dwie moje ulubione – po jednej od każdego.

Jeszcze poczekajmy

Wasowski wraz z Bronisławem Brokiem. Muzyka jakby międzywojenna, a tekst chyba zbyt ponadczasowy – o rozstaniach, o ratowaniu związku, o potrzebie uwierzenia znów w miłość. Sam tytułowy apel, to wołanie „jeszcze poczekajmy”, jest bardzo przejmujący. Tekst jest prosty, bo w takich sytuacjach nie ma czasu na zbyt wiele metafor, ładnych słów – trzeba mówić, trzeba śpiewać prosto z serca, najzwyczajniej. To jedna z tych piosenek, które znam chyba od zawsze. Rożne dziewczyny to śpiewały – i Rena Rolska, i Magda Umer, i Anna Maria Jopek. I właśnie nagranie Ani zostawiam – zaaranżowane tylko na wokal i fortepian, z albumu Szeptem z 1998 r.

Ulubiony fragment: nauczyło się serce serca twego bicia, już tylko tak chce bić.

 

List do jedzącej Eurydyki

Przybora wraz z Sewerynem Krajewskim. Tę piosenkę poznałem dzięki albumowi Cafe Sułtan, Grzegorz Turnau nagrał ją jako swoisty bonus. I pamiętam, że miałem taki etap w życiu słuchania tej piosenki bardzo intensywnie. Tekst to prawdziwy majstersztyk – niebanalne wyznanie miłości w iście Przyborowym stylu. Piosenka ciągle mało znana, nagrana na pewno przez kompozytora i przez Grzegorza Turnaua, z wielkim wdziękiem zresztą. I tę wersję zostawiam do posłuchania. A pełen zestaw Starszopanowych the best ofów już niebawem

Ulubiony fragment: że to dla mnie jest tak wiele, jak nóż trzymasz i widelec.

Skąd w ogóle takie zestawienie akurat teraz? O tym też już wkrótce!

PODOBNE

Skomentuj