przedwiośnie. zwiastun

W taki sposób piszę mejle do jednego z moich najlepszych przyjaciół – zwiastun poprzedza (zazwyczaj) dłuższy list. Nie zawsze bowiem jest czas i siła na to, by pisać całość od razu. Dlatego warto kilka myśli ocalić – podtrzymać w adresacie chęć czekania na list, a siebie zmobilizować.Wieczory dla mnie nie zawsze są najbardziej fortunną porą na pisanie bloga, ale w ciągu dnia nie zawsze jest czas. Choć prawdą jest, że nieraz czas jest, a to moje lenistwo jest blokadą. Tak czy inaczej mam kilka wpisów „w plecy”, niektóre są już nawet szkicami przeniesionymi na klawiaturę komputera, ale wszystkie czekają na swoją kolej. Dlatego dziś zapowiedź tego, co czeka nas w najbliższych dniach – wierzę, że zmobilizuje to mnie, do skończenia tych wpisów, a w Was umocni cierpliwość do mnie i zmotywuje do czekania.

Z okazji Środy Popielcowej nie było w tym tygodniu Świętego Tygodnia – ale z taką środą to nie bardzo kto mógłby konkurować. Po weekendzie jednak, ku radości Ogółu, wracamy do cyklu ze świętymi – tym razem wreszcie mężczyzna.

Rozpocznie się też nowy, długo już odkładany, cykl „Płyta Tygodnia”. Co prawda dawne wpisy „reedycyjne” są tak oznaczone, ale prawdziwą premierą cyklu będzie dopiero przyszłotygodniowy wpis.

Będzie na pewno zestawienie moich ulubionych piosenek Kabaretu Starszych Panów – z powodów różnych i raczej okazjonalnych, ale o tym już niedługo.

Przy okazji powinna też pojawić się przynajmniej krótka notka z koncertu Olgi Bończyk z piosenkami Kaliny Jędrusik.

Jestem po pół-modowej sesji zdjęciowej, więc może jej efekty już też będzie można poznać po tym weekendzie.

I oczywiście nie zabraknie kilku refleksji „branżowych” – zwłaszcza, że Wielki Post im sprzyja.

Dlatego mocno proszę o modlitwę, co bym z lenistwem wygrał i się za bloga mocniej wziął. Pięknej niedzieli!

PODOBNE

Skomentuj