#małeposty: zamknięta filharmonia

Bilety kupiliśmy chyba w listopadzie. Słyszałem ją wcześniej na Off Festivalu i byłem oczarowany. Płyta zachwyciła Rodziców, więc nic dziwnego, że na koncert szykowaliśmy się większą ekipą. 11 marca 2020 r. mieliśmy usłyszeć Hanię Rani w Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie.

Sytuacja i w mieście, i w kraju, i w naszych sercach była dynamiczna. Jeszcze w środowy poranek, mimo zagęszczającej się w świecie pandemii, wszystkie wydarzenia w Filharmonii miały odbywać się normalnie. Zresztą przecież właśnie tam jeszcze chwilę wcześniej, w weekend, z Tatą żegnaliśmy Lao Che, a z Mamą witaliśmy nowy materiał Anny Marii Jopek.

Kilka godzin przed koncertem pojawiła się informacja, że szczecińska filharmonia zamyka się do końca marca. Zatelefonowałem do Mamy – było dla nas jasne, że tak musi być. Przyjęliśmy to z ogromnym spokojem, bez żalu. Następnego dnia zamknięto kina, teatry, małe koncertownie. Zaczął się przedziwny czas.

Minął tydzień od zamknięcia drzwi filharmonii. Otwierają się małe internetowe sale koncertowe – artyści grają w swoich pokojach i ten niepewny czas zapełniają dźwiękami. Pojawiają się kolejne akcje wspierające muzyków – i cieszę się, że spotykają się z dobrym odzewem. A we mnie od tych dni narasta przekonanie, że to jest przecież też czas wdzięczności.

Miałem szczęście, ogromne szczęście, być na bardzo wielu koncertach. Pewnie, tęskni mi serce do kolejnych. Ale dziś – skoro taki rytm świata, taki wielki Wielki Post – to chcę wracać sercem i myślą do tych, które były. Przypominać sobie zachwyty, dźwięki, emocje. I wciąż dziękować Panu Bogu za Muzykę, za koncerty, za to szczęście.

Pan Bóg się troszczy, widzę to, nieudolnie, ale wytrwale krocząc małą drogą. Wraz z informacją o zamkniętych drzwiach filharmonii, pojawił się singiel zwiastujący nową płytę Hani Rani – „Leaving”. A z nim nadzieja, że będzie można znów wyjść i dać się otulać dźwiękami, jak płaszczem, jak deszczem. Wtulony w Muzykę, wpatrzony w Jezusowe Serce nie tracę nadziei.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *