zaległości #2

Pięć lat temu oficjalnie zaczął działać blog księdza.pl. Mimo tego, że nie jestem tak aktywny, jak bym chciał i mimo wielu przegapionych szans, to przez te pięć (!) lat naprawdę kilka rzeczy się udało.

Przede wszystkim udało się pięciokrotnie iść przez adwent piosenkami w ramach cyklu „gimnastyka poranna”. Udało się zainicjować akcję z ostatnimi czwartkami miesiąca, która – wiem – w niektórych sercach od lat się dzieje. Udało się mi samemu złapać w słowa kilka myśli, które inaczej pewnie by uciekły.

Był gościnny wpis u Pyzy Wędrowniczki, były ważne chwile z Deonem.

Udało mi się dzięki (i koło) księdza.pl poznać paru ludzi, za co jestem wdzięczny szczególnie.

Dziś Panu Bogu zawierzam tych wszystkich, którzy się przewinęli, przewijając tę stronę – i wszystkich, którzy jeszcze się przewiną. To o Niego cały czas w sercu mi chodzi i to On przytrzymał te pięć lat – mi nigdy nie starczało zapału i gdybym robił to zupełnie sam, to nic by z tego nie było.

W te piąte blogowe urodziny uruchomiłem nową zakładkę na górze z podsumowaniami roku – jeszcze nie wszystkie są uzupełnione, ale na dniach na pewno to się zmieni. To spora część mojego planu radzenia sobie z blogowymi zaległościami. Ale to też wprowadzenie do tegorocznego podsumowania roku, które udało się nagrać i połączyć z inicjatywą „Studio Ziew”. A w minionym tygodniu u też jedna piosenka zaowocowała pytaniami i artykułem.

Patronem (przynajmniej tak w sercu) stał się bł. Jerzy Matulewicz. Od lat blogowi towarzyszą jego słowa: ” Czyż nie powinniśmy iść tam, gdzie można jak najwięcej zyskać dla Boga, gdzie można jak najwięcej dusz zbawić, to jest tam, gdzie największe bezbożnictwo, zepsucie, obojętność w wierze, oddalenie od Kościoła? Czyż nie powinniśmy usiłować wszędzie się przedostać, wcisnąć, gdzie tylko można zdobyć coś dla Chrystusa i Kościoła? Jeżeli jedne drzwi zamknięte, przebijmy sobie inne, aby wpuścić światło”. Niech nie brakuje nam takiej odwagi i zapału.

Dzięki za tę wizytę. Jeśli jesteś tu któryś raz, jeśli pierwszy – bardzo dziękuję. I wierzę, że do zaś. To mobilizuje, żeby się z owymi zaległościami uwinąć i nie przegapić kolejnych łask, tak po prostu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *