gimnastyka poranna: użyj języka

Oto rodzi się Jan Chrzciciel, Zachariaszowi rozwiązuje się język. Dzisiejsza Ewangelia – lekcja u progu Bożego Narodzenia.

Zachariasz nie mówi od kilku miesięcy, po spotkaniu z archaniołem Gabrielem. Przepowiednia archanioła się spełnia, mimo wczesnych Zachariaszowych wątpliwości. Rodzi się syn – i wciąż nic, Zachariasz nie może mówić. Dopiero, gdy synowi zostaje nadane imię Jan, usta Zachariasza się otwierają (por. Łk 1,57-66).

Mógł mówić różne rzeczy, wszak ponad 9 miesięcy był niemy. Mógł skomentować któregoś z sąsiadów, którzy przyszli na obrzezanie Jana, mógł też robić wyrzuty Panu Bogu. A tu nic z tego – żadnych złorzeczeń, żadnych plotek, żadnych złośliwości. Ewangelia dziś podkreśla: „natychmiast otworzyły się jego usta i rozwiązał się jego język, i mówił, błogosławiąc Boga” (Łk 1,64). Jutro będziemy wsłuchiwać się w to uwielbienie.

U progu Świąt to dobre przypomnienie – dostaję od Pana język, żeby wykorzystywać go mądrze, dobrze, pięknie. Do zastosowania od zaraz.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *