gimnastyka poranna: pogadaj z dzieckiem

W opisie zwiastowania narodzenia Jana Chrzciciela co roku uderzają mnie różne elementy. Rano, na roratach, gdy czytałem tę Ewangelię mocno wpadł mi do serca fragment, nad którym chyba nigdy się nie zatrzymywałem. No i w tym sercu wiercił, aż wywiercił tę gimnastykę poranną, która stała się bardzo wieczorną.

Archanioł Gabriel mówi Zachariaszowi, że Jan, napełniony Duchem Świętym, będzie spełniał różne misje: przygotuje drogę Panu, nawróci wielu synów Izraela i – co szczególnie zwróciło moją uwagę – „serca ojców nakłoni ku dzieciom” (por. Łk 1,17b). Otworzyć serce na Drugiego to łatwa sprawa nie jest, ale otworzyć serce na młodszego! Na dziecko, na podwładnego, na ucznia – i nie słuchać pysznie, z wyższością, ale bardzo pokornie, przyjąć niespodziewaną lekcję? To trudne szalenie!

A jednak Ewangelia dziś pokazuje właśnie ten kierunek, nie inny. Papież Franciszek niezmiennie przypomina, że Bóg jest MŁODY, dlatego dobrze słuchać młodych (młodszych), których stawia na naszej drodze. Może jednak mają rację. A może przypomną moje własne, gdzieś dziś zapodziane, zapał, gorliwość, dociekliwość? Posłuchaj też dziecka, które jest w tobie – ono często zna Boga w sposób, który w dorosłości też trochę umyka. Nakłoń swoje serce na to prostsze patrzenie, większe ufanie – to Boży kierunek na każdą z map.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *