gimnastyka poranna: Jego drogi

Kończy się pierwsza część adwentu. U progu ostatniej adwentowej prostej, Słowo zostawia w sercu modlitwę, żeby się nie zgubić.

W całej adwentowej pracy nad sobą można w pewnym momencie – nawet w dobrej intencji – trochę zboczyć z drogi, która wiedzie do Jezusa. On jest celem, On jest sensem. Dlatego na tym styku dwóch adwentowych części dostajemy kompas do mapy serca – modlitwę z dzisiejszego psalmu: „Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, * naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami” (Ps 25 [24],4).

Znać Jego drogi to jedno – ale chodzić nimi dzień po dniu! To dopiero wyzwanie. Łatwo jest uwierzyć, że moje własne drogi są lepsze, może szybsze, może ciekawsze – i równie łatwo jest zabłądzić, pokaleczyć się, oparzyć. Ta prosta modlitwa, ledwie ułamek psalmu, jest dobra do zastosowania codziennie: w porannej modlitwie, na początek pracy, w chwili wolnej, pośród ważnych rozmów (i tych małych rozmów też) – po to, bym słowa, spojrzenia, uderzenia serca kierował po Jego myśli. „Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, * naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami”, na Twoją chwałę, amen.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *