gimnastyka poranna: wołaj o deszcz

Niedziela radosna, bo to już – już za chwilę się wypełnią obietnice, a czekanie zmieni się w radość obecności. Oto jeszcze jedna okazja, by powrzucać postanowienia w glebę serca. Ale to może być wciąż mało.

„Trwajcie cierpliwie, bracia, aż do przyjścia Pana. Oto rolnik czeka wytrwale na cenny plon ziemi, dopóki nie spadnie deszcz wczesny i późny. Tak i wy bądźcie cierpliwi i umacniajcie serca wasze, bo przyjście Pana jest już bliskie” (Jk 5,7-8) – takie słychać dziś wezwanie w drugim czytaniu. Moje postanowienia, starania, to jedno. Ale potrzeba deszczu Bożej łaski, żeby to wszystko mogło przynieść owoce. Wołać o ten deszcz – tego dziś mi trzeba.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *