gimnastyka poranna: patrz i słuchaj

Internety bardzo sprawnie dopasowują się do naszych potrzeb – media społecznościowe proponują nam treści podobne do tych, których szukamy, serwisy streamingowe układają nam proponowane playlisty z piosenek, które brzmią podobnie do tych przez nas lubianych. Jest to wygodne, częśto oszczędza nam czas. Ale łatwo przez to przeoczyć coś ważnego, nie tylko w internetach.

Tuż przed dzisiejszą Ewangelią brzmi zapowiedź: „Oto nasz Pan przyjdzie z mocą i oświeci oczy sług swoich”. Wcześniej, w pierwszym czytaniu (Iz 11,1-10), Izajasz opowiada o różnych niesamowitościach, które zadzieją się przez Bożą obecność. A jednak w Ewangelii nie ma już mowy o obietnicach, ale o tym, co już się dzieje: „Potem [Jezus] zwrócił się do samych uczniów i rzekł: «Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli»” (Łk 10,23-24). Dobrze byłoby więc w adwencie u-czujnić serce. Otworzyć oczy i uszy na nowe, nieoczekiwane, zaskakujące. W muzyce, w literaturze, w tym, co cię otacza. W drodze do pracy czy szkoły rozejrzyj się – może nie tylko pojawił się nowy mural, ale przybyło głodnych chleba i miłości. Popatrz na ludzi, których codziennie spotykasz – może w ich oczach jest więcej zmęczenia (albo więcej nadziei), więc podpytaj, pobądź. W spotkaniach pozwól sobie na więcej słuchania, staraj się usłyszeć nie tylko to, co chcesz usłyszeć. Wypatruj kształtów chmur i zarysów nowych budynków, daj szansę wykonawcy z innej bajki, a zamiast oglądanego siódmy raz tego samego serialu, obejrzyj coś, co polecą ci bliscy. Na Mszę pójdź do innego kościoła, Słowo z dnia przeczytaj w innym tłumaczeniu. Sporo jest tych małych szans, które mogą przynieść ci spore zaskoczenia. Patrz i słuchaj, bo dziś, naprawdę dziś dzieją się cuda – a kolejne mogą się stać dzięki tobie,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *