gimnastyka poranna: ocalaj

Adwent jest krótki i konkretny. Dlatego nie ma co tracić czasu, ale po prostu iść tam, gdzie on nas zaprasza.

A dziś adwentowe Słowo zaprasza do ocalania Drugiego. Pierwsze czytanie przypomina, że „nad wszystkim chwała Pańska będzie osłoną i namiotem, by za dnia dać cień przed skwarem, ucieczkę zaś i schronienie przed nawałnicą i ulewą” (Iz 4,6). I jeśli masz to doświadczenie, to super – wiesz, że On naprawdę chroni i strzeże. Ale rozejrzyj się: może dziś na Twoich drogach pojawi się ktoś, kto takiego doświadczenia nie ma; ktoś, kto nie spotkał Boga troskliwego, czułego, chroniącego. A może ten ktoś jest już długo obok, bo razem pracujecie, studiujecie, mieszkacie, ale jakoś trudno było to zobaczyć.

W dzisiejszym fragmencie Mateuszowej Ewangelii (Mt 8,5-11) setnik staje przed Jezusem w sprawie swojego sługi, a finał dzisiejszego psalmu to postanowienie: „Ze względu na dom Pana, Boga naszego, * modlę się o dobro dla ciebie” (Ps 122 [121],9). Tak bardzo po prostu. Bo w przeżywaniu adwentu nie chodzi tylko o własne duchowe wzrastanie, ale – jak w całym chrześcijaństwie – o miłość.

Modlitwa za Drugiego, uśmiech, dobre słowo, może najprostsza wspólna herbata – sposobów znajdziesz sporo. Taka chwila może naprawdę ocalić bardzo dużo, wlać nadzieję, dodać otuchy. W ten szary dzień warto komuś przynieść trochę Bożego światła, by ochronić go przed ciemną wodą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *