gimnastyka poranna: daj serce

Te gimnastyki z ostatnich dni z porannych stają się coraz bardziej wieczorne – także dlatego, że czas jest szalenie intensywny. Ale z tym większą radością wsłuchuję się w Słowo, z tym większą radością odkrywam, że ono wciąż mówi mi więcej, niż bym się spodziewał.

Scena Zwiastowania, o której adwent przypomina kolejny raz, jest niezmiennie dla mnie wyzwaniem. Ale jest też nadzieją. Chodziłem z nią cały dzień, próbując usłyszeć, co chce mi dziś – 20 grudnia – Maryja przypomnieć. „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” (Łk 1,38) – słyszę po raz kolejny. I dziś szczególnie uderza mnie ta otwartość – Maryja nie daje kawałka swojego serca, ale całe serce, całe życie, całą siebie. I zachęca – jeżeli już kochać, to naprawdę na całego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *