gimnastyka poranna: uwierzyć w zmiany

To już ostatnie dni adwentu! A Słowo nie przestaje nas zachęcać, byśmy uwierzyli, że Bóg naprawdę działa.

„Poszła więc kobieta do swego męża i tak rzekła do niego: Przyszedł do mnie mąż Boży, którego oblicze było jakby obliczem Anioła Bożego, pełne dostojeństwa. Nie pytałam go, skąd przybył, a on nie oznajmił mi swego imienia. Rzekł do mnie: oto poczniesz i porodzisz syna, lecz odtąd nie pij wina ani sycery, ani nie jedz nic nieczystego, bo chłopiec ten będzie Bożym nazirejczykiem od chwili urodzenia aż do swojej śmierci” (Sdz 13,6-7) – słyszymy dziś w I czytaniu. Proste serce żony Manoacha zawstydza – i każe zadać sobie pytanie: czy naprawdę wierzę Bożym obietnicom, czy wciąż rozczulam się nad sercem? Matka Samsona zachęca dziś, by po prostu uwierzyć, że wiosna zmian już jest blisko.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *