gimnastyka poranna: nie daj się skreślic

I oto się zaczęło! 17 grudnia to znak, że naprawdę już za moment, już za chwilę!

Druga część adwentu rozpoczyna się jednym z moich ukochanych fragmentów Ewangelii. Czytamy bowiem „Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama” (Mt 1,1), w którym przeplatają się historie różne (choć wyznaczane tylko imionami) – niekoniecznie najjaśniejsze, najświętsze. A jednak ani Dawida, ani Rachab, ani żony Uriasza – i innych – nikogo Pan Bóg nie skreśla, nikogo z historii zbawienia nie wygania. Każdy zbój – jeśli tylko pozwoli Bożej łasce działać – ma swoje miejsce w Bożym planie zbawienia. Nie, nie usprawiedliwia to grzechu – ale pokazuje niezwykłą moc Miłosierdzia, które może ułożyć piękny pejzaż z różnych połamanych życiorysów. Dlatego nie bój się nawracać, nie bój się ocalać siebie – Twoje, może i poharatane serce, naprawdę może się Panu Bogu „przydać”. On poprowadzi, On pomoże. Dlatego nie pozwól, by ktokolwiek Cię skreślił. I bądź pewny, że Jezus nigdy tego nie zrobi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *