gimnastyka poranna: nie tracić nadziei

Kolejny adwentowy dzień skąpany w codziennych sprawach. I kolejna porcja obietnic, by nie ustać w drodze.

W I czytaniu prorok Izajasz pociesza nas: „Oto wasz Bóg! Oto Pan Bóg przychodzi z mocą i ramię Jego dzierży władzę. Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie jak pasterz pasie on swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie” (Iz 40,10-11), a w Ewangelii (Mt 18,12-14) Jezus przypomina, że On sam tę Izajaszową obietnicę będzie realizował, że On nami się ucieszy. Nawet jeśli dziś wydaje się to dość odległa obietnica – bo życie, po prostu – to warto się jej złapać. Że naprawdę będzie można w Jego ramionach znaleźć spokój. Nawet jeśli ta nadzieja ledwie się tli – to przecież daje siłę, by spróbować raz jeszcze uwierzyć w Boże obietnice. Wszak adwent jeszcze przez chwilę trwa – może już za moment nadejdzie ten czas?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *