gimnastyka poranna: (daj się) polepić

Adwent adwentem, dobre postanowienia dobrymi postanowieniami, a przecież życie życiem. Codzienność rozbija je na sto kawałków, z których często każdy wygrywa własną melodię, każdy chce ciągnąć w swoją stronę.

W pierwszym czytaniu słychać te piękne obietnice: „Wtedy wilk zamieszka wraz z barankiem, pantera z koźlęciem razem leżeć będą, cielę i lew paść się będą pospołu i mały chłopiec będzie je poganiał. Krowa i niedźwiedzica przestawać będą z sobą przyjaźnie, młode ich razem będą legały. Lew też jak wół będzie jadał słomę. Niemowlę igrać będzie na gnieździe kobry, dziecko włoży swą rękę do kryjówki żmii. Zła czynić nie będą ani działać na zgubę po całej świętej mej górze, bo kraj się napełni znajomością Pana, na kształt wód, które przepełniają morze” (Iz 11,6-9). I jeszcze refren psalmu responsoryjnego daje pewność: „Pokój zakwitnie, kiedy Pan przybędzie” (por. Ps 72 [71],7). Czyli naprawdę jest nadzieja, że znów będę cały jeden, że wszystkie kawałki mnie Pan Bóg zlepi znów w sensowną całość! Bym mógł odtąd w Nim żyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *