Paweł Miki i towarzysze

Dwadzieścia kilka par ramion rozpiętych na krzyżach. Już nie jest ważne, kto ksiądz, kto świecki. Kto franciszkanin, kto jezuita. Dwadzieścia kilka serc bijących jednym rytmem – rytmem Serca Jezusowego. Ktoś jeszcze śpiewa psalmy, ktoś w modlitwie uwielbienia składa Panu Bogu dziękczynienie, inni po prostu powtarzają imiona Jezusa i Maryi. Dwa szybkie ruchy miecza i całe wzgórze milknie. Paweł Miki i towarzysze wchodzą do nieba.

Dziś, gdy mija 250 lat od wprowadzenia w Polsce święta Najświętszego Serca Pana Jezusa, ten rytm jeszcze mocniej słyszę, jeszcze mocniej wyczuwam. Czas swoje serce tego rytmu uczyć – nie tyle rytmu cierpienia, co braterstwa, miłości. Mieć wreszcie proste serce.

Cicha modlitwa na koniec pięknego dnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *